Sąd Najwyższy oddalił kasację obrońców Grzegorza G., skazanego na 14 lat więzienia za spowodowanie wypadku, w którym zginęło małżeństwo z Przędzela. Kasację uznano za oczywiście bezzasadną, co oznacza, że wyrok jest prawomocny i nie można go już zaskarżyć w zwykłym trybie.
Sąd Najwyższy nie miał wątpliwości. 14 lat więzienia za śmierć małżeństwa z Przędzela
Sąd Najwyższy oddalił kasację w sprawie wypadku na drodze wojewódzkiej nr 871, w którym zginęło małżeństwo z Przędzela. Grzegorz G. ma pozostać w więzieniu przez 14 lat i dożywotnio nie może prowadzić pojazdów.
Redakcja · 
Wypadek na drodze wojewódzkiej nr 871
Do zderzenia doszło 3 lipca 2021 roku. Na drodze wojewódzkiej nr 871 zderzyły się Audi S7 i Audi A4. Za kierownicą pierwszego auta siedział Grzegorz G. Według ustaleń sądów wyprzedzał on na zakręcie, przekraczając podwójną linię ciągłą. Tego dnia padał ulewny deszcz, a nawierzchnia była bardzo śliska. Jak ustalono, kierowca Audi S7 nie powinien w ogóle wsiadać za kierownicę, ponieważ był pod wpływem alkoholu i leków.
W Audi A4 jechali Marzena i Mariusz z Przędzela. Oboje zginęli na miejscu, pozostawiając trzech synów. Najmłodszy z chłopców w chwili wypadku był z rodzicami w aucie i przeżył katastrofę. Zdjęcie dziecka wynoszonego przez strażaka z miejsca zdarzenia obiegło media w całym kraju.
Obrona bez skutku
Grzegorz G. od początku nie zgadzał się z przypisywaną mu odpowiedzialnością. Podważał opinie biegłych i przedstawiał własne wyjaśnienia dotyczące przebiegu zdarzenia. Obrona zwracała uwagę między innymi na stan techniczny Audi A4 i warunki panujące na drodze. Argumenty te nie przekonały jednak kolejnych instancji sądowych.
W październiku 2024 roku Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu podtrzymał karę wymierzoną wcześniej przez sąd w Stalowej Woli. Grzegorz G. został skazany na 14 lat pozbawienia wolności i otrzymał dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Każdemu z trzech synów zmarłego małżeństwa przyznano po 100 tys. zł nawiązki.
Obrońcy Grzegorza G. postanowili jeszcze walczyć przed Sądem Najwyższym. Ostatnia próba zmiany rozstrzygnięcia zakończyła się jednak niepowodzeniem. Sąd Najwyższy uznał kasację za oczywiście bezzasadną. Wyrok pozostaje więc prawomocny i nie można go już zaskarżyć w zwykłym trybie.
Udostępnij ten artykuł




